środa, 15 sierpnia 2012

Weekend w stolicy :).

Niespełna dwa tygodnie temu Bryś odbył swoją pierwszą w życiu podróż pociągiem. Trochę się obawiałam, czy mi pomysłów wystarczy na wymyślanie atrakcji, żeby się dziabąg nie nudził przez 3 godziny. Problem sam się rozwiązał i nie ukrywam, że dzięki temu podróż minęła nam wyjątkowo spokojnie i miło :). Stukot torów okazał się być wystarczającą atrakcją. Po godzinie Gabryś spał słodko na fotelu zawinięty w chustę :). Musiałam go budzić, przed naszą stacją docelową (eh, żeby mi tak w domu długo spał ;)). Celu podróży można się łatwo domyśleć - spotkanie z Baglady. Ucieszyłam się również na wieść, że będę miała przyjemność poznać kolejną szafiarkę - Anticę. Strasznie szkoda, że z Robaczkiem nie udało nam się czasu zsynchronizować, bo wówczas pochłonięta była przesypywaniem piasku na jednej z plaż. Agaaf też gdzieś na drugim końcu świata przebywała, czyli wygląda na to, że mamy pretekst, aby niebawem ponownie wybrać się w podróż.
Czas w Warszawie mijał nam w bardzo przyjemnej atmosferze. Tematów do rozmów trzem szafiarkom oczywiście zabraknąć nie mogło :). Na drugi dzień spotkałyśmy się w tym samym składzie. A że pogoda znacznie się poprawiła wybrałyśmy się do Parku Saskiego. Przeplotkowałyśmy całe popołudnie. A w tle brzmiały przepiękne pieśni, śpiewane przez Hindusów, którzy siedzieli nieopodal nas na trawie :). 




maxi: New Look %
chusta: Orient express
pasek: New Yorker
Kolczyki: six
bransoleta: od Baglady :)














22 komentarze:

  1. zdjęcia w parku bardzo nastrojowe i piekne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno czytałam o tym spotkaniu u Antyci, świetna sprawa takie spotkania. Jaki ten świat mały, podglądam Was i widzę w końcu na wspólnych zdjęciach. Mnie udało się poznać osobiście jedną, wspaniałą blogerkę, internet naprawdę zbliża, a wielu cyników, śmieje się z takich przyjaźni. Dziś, to moja najukochańsza przyjaciółka, we własnym mieście bowiem, okazało się po latach, że jestem sama.
    Serdecznie pozdrowienia, piękna Bastet :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O nie, te majtki rozłożyły nas na łopatki! Nie możemy się skupić na niczym innym po za tym przystojniakiem i musisz to nam wybaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zlot czarownic? :) Sympatycznie być musiało!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki Bryś słodki, a w tych majtuchach kojarzy mi się z Tarzanem,he he;) świetnie wygladacie, zazdroszczę podróży i spotkania;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja niedługo wracam (choć nie ukrywam, że dobrze mi na obczyźnie i planuję zostać, no ale na razie chwilowo wracan) więc na każde kolejne spotkanie jestem chętna:)

    OdpowiedzUsuń
  7. super, dziewczyny, wygladacie! i ten maly przystojniak rowniez - przypomina mi malego Tarzana w tych gatkach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam to, że konsekwentnie trzymasz się swojego stylu. Jesteś bardzo oryginalna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Również mam nadzieję, że nie jedno równie miłe spotkanie przed nami i to pierwsze zapoczątkuje dobrą tradycję stołecznych mini-zlotów. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gabryś rośnie jak na drożdżach :) A mama coraz piękniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. takie jesteście oryginalne że aż ciężko was rozróżnić...
    Baglady jeszcze potrafi się ubrać nie wyglądając codziennie tak samo, tej drugiej szafiarki nie znam, ale Bastet - postaraj się pokazać coś nowego na blogu, wciąż wyglądasz tak samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś nowego, czyli? Przykro mi, ale w innych zestawach niż turbany, długie kiecki i szarawary raczej mnie nie zobaczysz.

      Usuń
  12. a jak sie te gatki wielorazowe sprawuja? tez rozwazam opcje systemu wielorazowego. a jak sie to w praktyce sprawuje? uzywasz wkladow czy tetry? drogi to interes? masz polskie czy szwedzkie czy jeszcze inne gaciory?chetnie cos o tym poczytam z punktu widzenia osoby ktora ich uzywa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieluchy zamawiałam przez e-bay. To są te najtańsze chińskie kieszonki z wkładami ;). Wyszło jakoś 15 zł za sztukę :D. Jeszcze w ciąży zaczęłam je sobie powolutku gromadzić, żeby budżet domowy wyszedł na tym bez szwanku. Mam 20sztuk. Pranie robię co 2 dni. Zaczęliśmy pieluchować wielo jak Gabryś miał 2,5 miesiąca. Wcześniej, przy kupach po każdym karmieniu, musiałabym mieć spory ich stos plus pranie codzienne, więc nie miało to sensu. Zresztą noworodek tonie w takiej pieluszce. Czy jestem zadowolona? Odkąd używamy nie kupiłam ani jednego zwykłego pampersa. Nie używamy też żadnych kremów na pupę, bo nie ma takiej potrzeby (piękna i gładka :)). Ponadto nie zdarzyły mi się żadne kupowe przecieki, co przy zwykłych miało miejsce niemal każdorazowo (ile ja się naklełam i naprałam :@). Szczerze polecam! Gdybyś miała jakieś szczegółowe pytania to śmiało pisz :)!

      Usuń
  13. Obserwuję Cię, licze na to samo w BLOGLOVIN :)

    Super blog! Bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia, ciekawie i kolorowo. Super stylizacje!!

    www.takeabreakk.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Bastet kiedy wyniki konkursu? I tak przy okazji... Uszyłaś może coś nowego? bo takie cuda tworzysz to mogłabyś się od czasu do czasu pochwalić. Pozdr
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na odpowiedź Pani od Jelpa, więc niestety troszkę się opóźni podanie wyników. A uszyłam sporo ciekawych rzeczy - zajrzyj na Bastetowego facebooka :).

      Usuń
  15. no wielka szkoda, że się minęłyśmy ale co się odwlecze to nie uciecze....mam taką nadzieję:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta etniczna sukienka jest fantastyczna!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>