piątek, 1 marca 2013

Nie lubię bieli, ale...

Kajam się przed moimi drogimi czytelnikami, że odesłałam blog w "błogi" niebyt. Przez ten czas udało mi się nawet kilka razy o nim pomyśleć i obiecać sobie, że coś konstruktywnego z nim uczynię, po odgrzebaniu zeń  kilku warst kurzu. Nie wyszło mi. Sprawy  życia codziennego stawiały na nim kolejne kreski. Cóż mogę rzec. To nie jest kraj dla młodych ludzi! I gorzko się przekonałam o tym, wkraczając w dorosłe życie. Dawno temu zapomniałam, co to jest czas wolny i niestety zmuszona byłam część (jak nie większość) swoich przyjemności wysłać w kosmos. Próbuję sobie znaleźć miejsce w świecie, bo wreszcie zaczęłam słuchać swojej intuicji (lepiej późno niż wcale ;)). W mojej głowie zakiełkowała pewna myśl i metodą malutkich kroczków próbuję pomóc jej się rozwinąć w dobrym kierunku. Może za rok uda mi się postawić kilka większych kroków :).  Zobaczymy co z tego wyjdzie. Trzymajcie za mnie kciuki!

Jako, że za oknami obserwujemy ostatnie podrygi zimy zostawiam was z inspiracjami w śnieżno-białej tonacji. No nie lubię bieli! Nie cierpię! Białe ściany wywołują we mnie dziwny niepokój i stany maniakalno-depresyjne. W moim mieszkaniu ich ilość szybko została zredukowana do minimum.
Niemniej jednak udało mi się znaleźć w sieci kilka takich wnętrz, nad którymi z przyjemnością zawiesiłam swoje oko i lęk przed bielą na chwilę został oswojony.
Urzekło mnie połączenie bieli ze srebrem i wszelkimi odcieniami szarości. Mimo, że wnętrza te nadal są chłodne, czy nawet zimne to przeważa w ich odbiorze uczucie szlachetności i dostojeństwa. Minimalizm barw został zrównoważony bogactwem dodatków: ram i ich bogatym zdobieniem, poduch, puf, stolików i srebrnych mis. O tak! Biel w wydaniu marokańskim podoba mi się bardzo!
Nie potrafię znaleźć w sobie zrozumienia dla białych podłóg (zwłaszcza tych skandynawskich ;)). To znaczy rozumiem, że zyskuje na tym przestrzeń, bo się optycznie powiększa i wprowadzamy więcej światła do wnętrza, ale jak to się ma do praktyczności w jej użytkowaniu? Podejrzewam, że szybko cisnęłabym mopem o taką podłogę ;).  Na zdjęciach, które pozwoliłam sobie pożyczyć z katalogu El Ramla Hamla , urzekła mnie w szczególności czarno-biało-szara ornamentowa posadzka. To ona gra główną rolę w aranżacji. Wyznacza sterylnej bieli jakieś granice. Na niej focusuje się wzrok i dzięki temu wszechogarniająca biel przestaje nas tak przytłaczać.   W takim wnętrzu mogłabym spędzić wakacje. Spokój, harmonia i ukojenie płyną od samego patrzenia na te zdjęcia. Miłego oglądania!




























 

5 komentarzy:

  1. A więc, ogółem mówiąc biel zapanowała. Mimo to, że mija zima i widzimy pierwsze promyki wiosny biel będzie modna. Całe outfity czy pojedyncze dodatki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne, ale trudne w utrzymaniu czystości :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne. I te wnętrza takie "Twoje". Mnie także biel przeraża, kojarzy mi się ze szpitalem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bastet, wszelki duch ;)
    fajnie, ze zagladnelas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, wiem o czym mówisz.Trzymam kciuki za twoje kroczki, trzeba jakoś sobie radzić. Niestety, w tych czasach największy procent osób bezrobotnych w Polsce dotyka nasz przekrój wiekowych, a więc ludzi, zakładających rodziny, na tzw.dorobku, ale to się odczuwa tak na prawdę, dopiero, gdy ma się własne dzieci.
    A ja uwielbiam biel,i w takim kolorze urządzam małej pokój(a się pochwalę;P):
    http://kaoruaki.blogspot.com/2013/02/z-zakatka-rozalii-kadrow-kilka.html
    i zimę w tym roku pokochałam, nawet nie mam ochoty na wiosnę, która nadchodzi, co nigdy mi się nie zdarzyło....przypuszczam, że to ta deprecha dorobkowa:D Zachwyciła mnie kuchnia na 4 od dołu zdjęciu-ląduje w moich inspiracjach, natomiast ostatnie zdjęcie znajduje się już w nich od dawna;) I ja też mam plan, i mam nadzieję, że się uda...no musi:)Więc matki polki pracujące, wspierajmy się:*

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>