czwartek, 23 maja 2013

środa, 22 maja 2013

Miejska dżungla

Uprawianie miejskiej sztuki kamuflażu średnio mi wychodzi, ale co ja się bedę martwić - lwy i hieny mnie raczej nie zjedzą ;) (za to na przejściu dla pieszych łatwo mnie zauważyć ;)). Nie martwi mnie również totalne przedawkowanie zieleni w zestawie, albowiem ogromną miłością darzę jej wszelkie odcienie, a zwłaszcza khaki.
Właściwie to nihil novi na mnie. Kiecka już była i chusta też. Naszyjnikiem się nie chwaliłam - i to jest chyba wystarczający powód, żeby odświeżyć ten zestaw.
Mój syn już zajarzył, co to znaczy "idziemy zrobić cyk" i sam odsuwa fotel, żeby zrobić miejsce na pufy :D. Niestety ciągle toczę bój o miejsce na nich z jego autkami, które w błyskawicznym tempie ustawia, jak tylko się podnoszę, żeby włączyć samowyzwalacz ;]. Eh, mam nadzieję, że kiedyś się dogadamy ;).







maxi, sandały: lumpeks
chusta: Tomex
naszyjnik: od Baglady :)
bransoleta: Orient express

Bryś: 
spodenki i koszulka (I love milk ;): lumpeks
sandałki: %

niedziela, 5 maja 2013

Bastet & jeansy

Bastet i jeansy to jest naprawdę wyjątkowo rzadki widok!  Kiedy ostatnim razem "wystroiłam się" w nie do pieczenia świątecznych placków (szarawarów jednak trochę szkoda ;)) moja siostra prawie zeszła na mój widok: "O Jezu! Chyba Cię z 10 lat temu w jeansach widziałam ostatnio!" ;]. Tak to właśnie ze mną i jeansami jest. Nawet entuzjastyczne podejście do nich mojego męża niewiele pomaga ;). Jakoś nie umiem wykrzesać z siebie sympatii dla tej części garderoby. Doprawdy nie ma dla mnie nic gorszego niż zima w tych spodniach plus rajstopy pod spodem (pod szyję, w najlepszym przypadku do pępka, bo chyba nikt nie wpadł na pomysł, żeby dziergać biodrówki...).
Nic nie przebije wygody jaką dają luźne gacie i zwiewne kiecki! I żadna zima mi też nie straszna (z ciepłymi legginsami).
Niemniej jednak mam w szafie kilka par, które rzadko, ale jednak czasem zakładam do jakichś tunik i krótszych sukienek, bo jak mam wybierać pomiędzy gołymi nogami a jeansami  to wolę jednak to drugie ;).
Z poniższymi przeprosiłam się ze względu na ich luźny krój i fajne kieszenie :).








 spodnie: lumpeks (plus moje małe przeróbki)
top: Orient express %
narzutka: Stradivarius
baleriny: H&M
torba: od Baglady
kolczyki: Six