niedziela, 2 marca 2014

Stylizacja na Faraona ;)

Lubię ten zestaw. Jeden z moich ulubionych pracowych, choć generalnie staram się często przemycać kolory do obowiązkowo czarnej góry. Top kupiłam dawno temu w lumpie. Szybko się zorientowałam, dlaczego poszukiwał nowego właściciela. Ilość metalowych elementów (wyjątkowo misterne dzieło!) w błyskawicznym tempie obniża dekolt do poziomu pępka ;). Na szczęście wystarczyło maksymalnie skrócić ramiączka, żeby sobie z tym kłopotliwym mankamentem poradzić. Kiecka polubiła się nawet z moim rowerem, choć jeszcze nie opanowałam techniki radzenia sobie z efektem "mini", zwłaszcza przy jeździe z górki. Tak też odziana jechałam sobie ostatnio do pracy. Na mój widok nagle jakiś Pan Żul podniósł się z zasiedziałej ławki, rozłożył ręce i zaczął za mną krzyczeć na całe gardło "FARAON! FARAON!" z takim przejęciem, jakby się co najmniej w czasie przeniósł ;). Ze zmieszana zapomniałam spytać, który faraon, faraonka (?) mu się we mnie objawił ;).











 top: lumpeks
kozaki na koturnie: prezent
maxi: Tk maxx
torba: własnoręcznie uszyta

4 komentarze:

  1. Pięknie :) Czerń to mój kolor, dlatego wybitnie mi się w tej kreacji podobasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądasz super, uwielbiam Twój styl :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Spoko. Za mna wołali kiedyś: O, Alladyn, ale to pewnie tez znasz z autopsji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak to jest z tymi ciuchami z lumpa. Często wystarczy drobna przeróbka i ciuch jak nowy :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>