piątek, 20 czerwca 2014

Niektórym weekend zaczyna się w czwartek :D.

Zaniemogłam ostatnio dość znacznie. Myślałam, że znamy się z koleżanką atopią już na tyle dobrze (wszak 10 lat związku "partnerskiego" mamy za sobą), że nic mnie nie zdziwi, tymczasem koleżanka postanowiła mnie z tego mniemania wyprowadzić całkiem znienacka, i to metodą szokową. Bywały wiosny i upalne lata, kiedy pomykałam po dworze odziana w długi rękaw, ale nie pamiętam takich czasów, ażebym się w desperacji golfów i mitenek chwytać musiała, coby jakoś do ludzi móc wyjść. Końca tortur widać nie było, i jedyne o czym marzyłam to szpachla z tynkiem budowlanym oraz burka z malutką dziurką na oczy. Ostatecznie, zanosząc się dreszczami, dałam się dźgnąć igłą raz jeden, drugi, trzeci i czwarty... Myślałam już, że nie obejdzie się bez szpitala, na szczęście do pionu postawiły mnie silne leki, po których nagle wszystkie objawy zupełnie ustąpiły :). To były najpiękniejsze dwa tygodnie od czasów, do których już nawet pamięcią nie sięgam. Zobaczymy, jak długo ten w miarę błogi stan - bo ledwo 2 tydzień mija po zakończeniu terapii - się utrzyma. Mam nadzieje, że tym razem wygraną bitwę świętować będę trochę dłużej i dane mi będzie czas jakiś odpocząć od naszych sporów i waśni. Ze swojej i tak ubogiej diety na czarną listę przepisałam kolejny produkt - mleko i wszelkie produkty pochodne, także, jest zacnie :). Od czwartku przebywam w moim rodzinnym miasteczku, odpoczywając od krakowskich smogów i białej wody ;). O mały włos pojechałabym bez aparatu, posiałam ostatnio gdzieś swoją ładowarkę do baterii. Na szczęście godzinę przed naszym wyjazdem listonosz raczył paczkę dostarczyć ;P. Zdjęć dużo, co sobie będę szczędzić. Korzystam, póki koleżanka o mnie nie pamięta ;).

















fot. by Mysz

Kombinezon: od Koko design
bluzka, pasek: lumpeks
sandały: H&M
branoletki: dawno temu w indyjskim
kolczyki: dawno temu % w Aldo.

14 komentarzy:

  1. Jak zabawnie! Jeszcze nigdy nie widziałem posta przedstawionego w taki sposób, oczywiście pozytywny. Zaskoczyłaś mnie ogromnie. podoba mi się Twoja kreacja, zieleń i ta spódnica w pospolity wzór. Jesteś niezwykła! Twój blog napełnia energią! ;) Zaprasza, także na mojego bloga: http://www.slavko-p.blogspot.com/ Jak tutaj można zaobserwować bloga? :)) Podoba mi się bardzoo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś piękną kobietą :) kombinezon cudny, zaiste !/paulina

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle fajnie i oryginalnie wyglądasz :) Dlaczego "stare" blogerki już nie piszą? Nie poddawajcie sie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję starsznie tej choroby, musi byc upierdliwe mocno... I trzymam kciuki, żeby juz nie wróciła.
    Wyglądasz ślicznie! Szkoda, że tak rzadko się aktywujesz ostatnio:)

    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki fajny wpis! Wakacje wyraźnie Ci służą, bo promieniejesz ;) Również trzymam kciuki za to, żeby koleżanka zerwała z Tobą znajomość :]
    Urszula

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądasz świetnie. Zdjęcia super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz piękne włosy :)
    A choroba oby odeszła precz!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zawsze pełna barwnego wdzięku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczna :) Mam nadzieję, że koleżanka długo nie wróci.
    Ostatnie zdjęcie najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny zestaw i zdjęcia! Jesteś piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wrażenie, że czasami niewłaściwie dobierasz kolory do swojej cery, wyglądasz bardzo blado, więc zbyt jasne i zbyt ciemne odcienie Ci nie służą. Fajnie też, gdybyś zrezygnowała z czarnych kresek na rzecz delikatniejszych, ale to tylko taka sugestia. Mam wrażenie, że w delikatnych fioletach i fuksjach Ci najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem do których wpisów się odnosisz, pisząc o jasnych odcieniach. Beże i blade kolory mi wybitnie nie służą, także unikam. Mam kilka białych koszulek, ze względu na koci nadruk ;). A kreski robię czarną miekką kredką plus cień brązowy, także w moim odczuciu są delikatne :). Mam top w kolorze fuksji i raczej to nie jest mój kolor, zwłaszcza w wersji solo. Muszę go obramować jakimś innym dodatkowym, żeby go trochę złagodzić.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>