poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Dreadlokowe afro

Nie sądziłam, że zapuszczanie grzywki to taki mozolny proces. Ile to już? Chyba rok, a ona ledwo za brodę sięga. Można by tę długość już przełknąć, gdyby nie fakt, że grzywka powstała prawie z połowy moich włosów :/.  Mysz już za nią tęskni. Ja jeszcze nie ;). Chcę sobie przypomnieć jak to jest bez niej, nawet jeśli kolejny rok będę wypatrywać na mej głowie tego zadowalającego efektu. 
Nigdy nie eksperymentowałam z włosami. U fryzjera byłam kilka razy w życiu i chyba dlatego w końcu odezwała się we mnie jakaś potrzeba zmiany... niewielkiej ;), bo nie umiem sobie na przykład wyobrazić siebie w krótkich włosach. To raczej nie dla mnie, albo zbyt bardzo boję się drastycznych zmian. Za to lubię siebie w takim afro. Szkoda, że to tylko jednodniowy efekt. Z rozrzewnieniem przypominam sobie czasy liceum, kiedy to zafundowałam swoim włosom trwałą. Dalece jej było do tak piorunującego efektu, ale włosy podobnie nie wymagały dużego zachodu przy układaniu, a to sobie ogromnie cenię. No i lubię jak mam dużo na głowie, bo proporcje twarzy się wtedy wyrównują. Właścicielki dużych nosów chyba podzielą moje spostrzeżenie ;). Byłabym skłonna zaryzykować utrzymanie tego efektu na dłużej, ale nie mam pojęcia gdzie i jak tego dokonać, żeby w efekcie nie dorobić się siana na głowie. 




maxi spódnica, top, buty: lumpeks
bransoletka: od Baglady :)
naszyjnik: Medicine %


4 komentarze:

  1. Jak to zawsze po dredkach. A z krótkimi włosami to wygoda jest niesamowita, tylko muszą mieć długość taką, żeby się dało dredki doczepić. Wtedy doczepienie trwa chwilkę, a jak zdejmiesz to wygoda niesamowita. I odrastanie włosów widać jak szalone, w długich nie ma takiefo efektu - ciągnie się to zapuszczanie jak ser na kanapce:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście pasuje Ci taka burza włosów. Osobiście uważam, że bez grzywki jest Ci bardzo dobrze, zachowałabym ten stan na Twoim miejscu, ale cóż rzec więcej... pięknej kobiecie w każdej fryzurze będzie wspaniale.
    Ja również nie wyobrażałam sobie siebie w krótkich włosach, aż do czasu, kiedy postanowiłam ściąć dready. Jest ok, ale... zapuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam pytanie, a czy po dread lockach nie masz teraz suchych włosów? Da się jakoś je nawilżać podczas noszenia dead locków? Jak bardzo to pradwa, że włosy sie nie niszczą? Ja mam kręcone włosy i boję się ze mi się zniszczą( wyprostują, wysuszą itd.).

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>