Instrukcja wiązania turbanu


Ponieważ często pytacie o moją instrukcję wiązania turbanu postanowiłam się zlitować i zdradzić tajniki tej magicznej sztuki :). Choć przyznam, że najchętniej (z czystego egoizmu ;)) wgląd do instrukcji zostawiłabym tylko sobie :P. No może przepisałabym ją w testamencie swoim dzieciom ;P. Hah! Żartuję ;).

Robiąc obrazkowy tutorial, sama pogubiłam się w kolejności, ale mam nadzieję, że rozgryzłam jakoś tę właściwą :). W razie czego można zasypać mnie pytaniami ;).

1. Najważniejszym elementem pierwszego kroku jest opaska lub apaszka pod turban (zaraz zobaczycie dlaczego). Ja używam takiej długiej cienkiej apaszki z domieszką lycry, która fajnie się naciąga i ładnie roluje na brzegach. Zakładam ją, poczynając od czoła, a potem oplatam jeszcze raz z każdej strony. Efektem końcowym jest opaska z 3 zakładkami.


2. Zaplatamy Warkocz. Niestety nie gwarantuję, że mój sposób wiązania turbanu utrzyma się na głowie z krótkimi włosami. Koczek z warkocza jest niezbędny do utrzymania całej konstrukcji turbanu .


3. Koczek. Spinamy go na samym czubku głowy. To bardzo istotne. Ja swój przypinam za pomocą jednej większej żabki :).


4. Chusta. Moja ma wymiary ok. 180cm x 75cm (zwykła standardowa z H&M'u; identyczne w jednolitych kolorach można kupić w sklepach indyjskich - bodajże na Grodzkej w Shivie - ale nie jestem pewna czy mają identyczne wymiary; ważne by była szeroka!). Najlepsze są chusty z bardzo miękkiego materiału. Sztywny materiał stwarza trochę problemów.
Wiązanie turbanu zaczynamy od tyłu głowy, składając chustę mniej więcej na połowę.


5. Trzymając nadal głowę w dół krzyżujemy chustę mocno na opasce przylegle do czoła. Łapiemy za rogi chusty.


6. Zbieramy całą chustę nad czołem. Koczek utrzymuje całe te marszczenia na sobie tak, by nie zsuwały się do tyłu.


7. Strzałką zaznaczyłam miejsce krzyżowania chusty, którego nie widać na zdjęciach powyżej. Układamy cały materiał pomiędzy krzyżowaniem a koczkiem, dbając o jakieś symetryczne ułożenie objętościowe :). Oba końce dajemy do tyłu.


8. Krzyżujemy dwa końce na tyle (nie wiążemy!). I teraz uwaga! Od tego krzyżowania w sumie wszystko zależy. Najlepiej dać pod spód ten koniec, którym zaczniemy oplatać głowę w pierszej kolejności.


9. Dajemy oba końce do przodu. Zanim to zrobimy, trzeba ładnie ułożyć fałdy materiału na tyle głowy. Plecenie ma być przyległe, trzeba rozłożyć fałdy materiału od karku ku czubkowi na płasko.

10. Pierwsze oplatanie. Chusta musi być dobrze naciągnięta. Rozkładamy chustę na całą jej szerokość.
11. Krótszy bok składamy. Ważne by znajdował się on od strony przy karku.


12. Zaczynamy oplatać przylegle nad czołem, równolegle do krzyżowania znajdującego się na opasce.


końcówkę i frędzle upychamy wewnątrz fałdy. Wygładzamy na bieżąco całość. Również na tyle.

13. Analogicznie powtarzamy całą czynność z pozostałym końcem chusty.


Końce wkładamy pod fałdy z boku turbanu.
Poprawiamy całość - ja zawsze robię to z dwoma lusterkami. Poprawiam wtedy fałdki z tyłu i na górze turbanu.


Wygląd z tyłu :)



Vuala!

Ps. Będę wdzięczna za umieszczenie linku do tego posta, jeśli zamierzasz skorzystać z instrukcji i zamieścić zdjęcie na swoim blogu :).





http://bastetlady.blogspot.com/2009/06/how-to-make-turban-diy-no-moze-z-maa.html